The Maze Runner ~ Więzień Labiryntu ~ Film
Od początku, kiedy dowiedziałam się o tym, iż jest organizowany wyjazd do kina właśnie na Więzień Labiryntu, wiedziałam, że muszę jechać. Informacje o wyjeździe pokazałam mamie, która po króciutkiej namowie zgodziła się.
W piątek 3 października pełnym autobusem wyjechaliśmy do Poznania do CinemaCity na seans rozpoczynający się o godzinie 17:15.
Na miejscu byliśmy trochę przed czasem, dlatego mogliśmy spędzić pół godziny np. jedząc lody, czy pijac pysznego, bananowego Shake'a z Yogolandu (co właśnie ja zrobiłam >.<).
Po pół godzinnym oglądaniu samych reklam i zwiastunów innych filmów (niektóre były całkiem ciekawe) mój bananowy Shake się skończył, a film się zaczął.
The Maze Runner, głosił napis na wielkim, kinowym ekranie. Jest świeżo po premierze filmu, dlatego mogliśmy rozwinąć umiejętność szybkiego czytania i podszkolić nasz angielski podczas seansu, gdyż był to film z napisami.
Głównym bohaterem jest Thomas, którego gra Dylan O'Brian (moje dwie koleżanki pojechały tylko dla niego, bo ubóstwiają go w serialu Teen Wolf). Akcja filmu rozpoczyna się w momencie, kiedy Thomas jedzie nieprzytomny tzw. Pudłem w górę z różnymi rzeczami w środku np. świnią, która go obudziła.
Pudło się zatrzymuje i otwiera.
Z góry, na Thomasa spoglądają mężczyźni, czy chłopacy (większości z nich jest nastolatkami). Wyciągają go z pudła, a Thomas oszołomiony całą sytuacją zaczyna uciekać, nie patrząc w jaką stronę biegnie.
Dopóki się nie potyka idzie mu dobrze. Dopóki się nie potknął, nie widział gdzie biegnie, więc widok jaki ma przed swoimi oczami bardzo go dziwi. Nie wie gdzie jest, nie wie co się dzieje i przede wszystkim nie pamięta jak się nazywa.
Z pomocą przychodzi mu Alby, taki jakby przywódca, czy kapitan wszystkich znajdujących się w Strefie, czyli jedynym bezpiecznym miejscu w środku ogromnego Labiryntu.
Nasz główny bohater podczas bójki z Gally'm odzyskuje część pamięci, a mianowicie swoje imię.
Większość z tajemnic Labiryntu zdrada mu Newt, którego gra Thomas Brodie Sangster (znany z serialu Gra o Tron), zastępca Alby'ego.
Opowiada mu o stworach (Buldożercach) grasujacych po korytarzach Labiryntu, o tym kto kim jest i czym się zajmuje.
Newt jest charakterem, który najbardziej mi się spodobał, nie wiem dlaczego, tak po prostu (nie lubię tak odpowiadać, ale nie wiem jak to wyjaśnić).
Minho (nie, nie ten z SHINee, ale jest Azjata >.<) jest Zwiadowcą i codziennie, gdy Labirynt się otwiera, razem ze swoim towarzyszem, Benem wyrusza na poszukiwanie wyjścia z pułapki.
Thomas także chce zostać Zwiadowcą.
Minho zdrada Thomasowi jeszcze jedną tajemnicę Labiryntu.
Ogromna pułapka zmienia się co noc i co noc otwiera się inny sektor.
Całą akcję podsyca przybycie dziewczyny o imieniu Teresa. W jej ręku znajdują kartę z napisem "She's the last one... EVER" później Pudło nie zjeżdża już na dół.
Czy znajdą wyjście?
Co ukrywa tajemniczy sektor 7?
Wróci im pamięć?
Jaki sadysta to wszystko stworzył i po co?
O co chodzi z tym ,,DRESZCZ jest dobry "?
Nie odpowiem, bo będzie spoiler.
Dlaczego, co widzimy w zwiastunie, Labirynt nie zamknął się na noc?
Obejrzycie, to będzie wiadomo, gdyż nie chcę dużo spoilerować.
Przejdę teraz do strony technicznej filmu, czyli efekty dźwiękowe, grafika itp.
Dopracowany każdy szczegół, wszystko tak bardzo realistyczne. To coś, co kryje się w Labiryncie takie żywe się wydaje na ogromnym kinowym ekranie.
A połączenie tego z dźwiękiem i różnymi efektami dźwiękowymi daje nam taki realistyczny obraz akcji filmu. Coś jest straszne, czujesz to, coś jest obrzydliwe i nie możesz na to patrzeć (były takie momenty >.<), słyszysz to i od czasu do czasu cię lekko mdli.
Ogólne wrażenie na bardzo mocną 5.
Razem z koleżanką, która siedziała obok mnie, zgodnie stwierdziłam, iż film Więzień Labiryntu jest troszkę takim horrorem, bo nie wiesz co ci wyskoczy za sekundę na ekranie, a efekty dźwiękowe dodają takie charakterystyczne napięcie i niepewność. Nie raz przez takie coś podskakiwałam w fotelu, a nawet z raz czy dwa wymsknęło mi się ,,Ją Pie*****" (sorki za takie określenie >.<)
Powiem szczerze, iż pod koniec filmu o mało co się nie rozpłakałam, ponieważ był taki bardzo wzruszający moment.
Z powodu Chucka
Po obejrzeniu Więzień Labiryntu:
W planach mam kupienie Próby Ognia i Leku na Śmierć, czyli części drugiej i trzeciej, ponieważ nie wydaje mi się, że dam radę wytrzymać do ekranizacji drugiej części, która za pewne ukaże się za rok :c.Ja po prostu muszę wiedzieć co stanie się z Thomasem, Newt'em, Minho i resztą.
Ale najpierw to muszę zarobić sobie trochę kasy :3
Recenzje innych osób (pojawią się jak je dostanę) ~
~Ola~
Więzień labiryntu to bardzo ciekawy film, cały czas trzyma w napięciu. Wartka akcja sprawia że nie można się nudzić. Żałuję trochę że nie było wątku miłosnego ale.. nie można mieć wszystkiego. Z niecierpliwości ą czekam na kolejną część
~Wera~
Był zajebisty i tyle i chce nastepną część
~
Więzień labiryntu to bardzo ciekawy film, cały czas trzyma w napięciu. Wartka akcja sprawia że nie można się nudzić. Żałuję trochę że nie było wątku miłosnego ale.. nie można mieć wszystkiego. Z niecierpliwości
~Wera~
Był zajebisty i tyle i chce nastepną część
~



Komentarze
Prześlij komentarz