Fanficton z Jungkookiem (zakończenie)


Tak to już koniec tego fanficka, ale w zanadrzu mam kolejnego, nie bójcie się, takiego trochę w innym stylu, ale mam nadzieję, że się spodoba :3




Mężczyzna zatoczył się w tył i upadł na ziemię.
Spojrzałaś w stronę wybawcy. Ogarnęło cię zdziwienie i radość, gdy zobaczyłaś Jungkooka. Stał nad mężczyzną z wściekłym wyrazem twarzy. Przyjaciel leżącego już dawno wylądował nieprzytomny na ziemi.
-Jeszcze raz ją dotkniesz, to nie wiem co ci zrobię!- warknął Junggook. Stałaś tam, oparta o drzewo i wpatrywałaś się w tą scenę z niedowierzaniem, bo nie spodziewałaś się, że taki słodki chłopak jak Jungkook może się tak zachowywać.
Mężczyzna chciał uderzyć Jungkooka, ale ten zablokował jego cios i prawie złamał mu rękę. Zlękniony napastnik wycofał się z przerażeniem na twarzy.
-Nic ci się nie stało?- zapytał Jungkook, podbiegając do ciebie i chwytając w ramiona.
-Nie... nic mi nie jest.- wykrztusiłaś z siebie.
Jungkook zdjął z siebie bluzę i założył ją na ciebie tak ostrożnie, jakby bał się czy nic cię nie boli.- Dzięki... za wszystko.- wtuliłaś się w niego i rozpłakałaś.
-Spokojnie, jestem tutaj i nic więcej ci się nie stanie, nie pozwolę na to.- wyszeptał w twoje włosy.
Objął cię opiekuńczo ramieniem i zaprowadził do domu.
-Jeszcze raz ci dziękuję.- powiedziałaś, stojąc w progu.
-Nie ma sprawy.- uśmiechnął się. Boże jaki on ma piękny uśmiech, pomyślałaś.
Rzuciłaś mu się na szyję i mocno przytuliłaś. Po chwili odsuneliście się od siebie, a ty chciałaś pocałować go w policzek na pożegnanie, ale Junggook w ostatniej chwili odwrócił głowę i zamiast jego policzka, spotkałaś jego usta. Byłaś trochę przestraszona, ale nie cofnęłaś się. Nie, zrobiłaś coś zupełnie odwrotnego. Mianowicie podeszłaś bliżej i zarzuciłaś Jungkookowi ręce na szyję. Chłopak położył rękę na twoich plecach i znaleźliście się jeszcze bliżej. Wciągnęłaś go do środka i zamknęłaś drzwi na klucz.
Całując się, przeszliście na piętro, od którego też zakluczyłaś drzwi, aby nikt wam nie przeszkadzał. Najpierw wylądowałaś przyciśnięta do ściany, a potem dopiero znaleźliście się na twoim łóżku, przewracając po drodze stolik.
Jungkook rozpiął zamek jego bluzy, którą miałaś na sobie, a potem ostrożnie zdjął z ciebie sukienkę, tak aby nie zniszczyć jej bardziej. Ty w tym czasie zajęłaś się jego koszulką i już po chwili wasze ubrania leżały na podłodze.
Junggook całował twoją twarz, szyję, ramiona i schodził coraz niżej. Poddałaś się tym pieszczotom całkowicie. Byłaś w siódmym niebie i z każdym kolejnym pocałunkiem robiło ci się coraz goręcej. Jungkook zdjął z ciebie stanik, a potem majtki, w których ślad poszła i jego bielizna.
Po długich pieszczotach Jungkook przeszedł do rzeczy.
Najpierw poczułaś ból, który z czasem zamienił się w cudowną rozkosz. Chłopak równocześnie całował cię, pieścił i kochał się z tobą, co sprawiało, że poczułaś się kimś wyjątkowym.
Zanim skończyliście minęły chyba dwie godziny. Po wszystkim opadliście na łóżko ze zmęczenia. Wtuliłaś się w ramię chłopaka i zasnęłaś.
Obudziło cię głośne pukanie do drzwi.
-Mimi! Otwórz!- krzyczał twój ojczym. Zerwałaś się z łóżka i szybko założyłaś coś na siebie. Podeszłaś do drzwi i lekko je uchyliłaś, tak aby Krzykacz nie widział całego pokoju, a przede wszystkim łóżka, na którym Jungkook spał sobie spokojnie.
-Czego znowu chcesz!- warknęłaś do niego, udając, że dopiero wstałaś.
-Śniadanie na stole!- odwarknął.
-Nie, dzięki. Zjem u siebie.- odpowiedziałaś i zatrzasnęłaś mu drzwi przed nosem zanim zdążył powiedzieć coś więcej.
Skierowałaś się w stronę swojej kuchni i poszłaś poszukać czegoś na śniadanie.
Robiąc kanapki dla ciebie i Jungkooka, poczułaś czyjeś ręce na swoich biodrach.
-Ładnie wyglądasz w mojej koszulce.- szepnął ci chłopak do ucha. Spojrzałaś na to, co założyłaś i rzeczywiście była to jego koszulka. Uśmiechnęłaś się do siebie i odwróciłaś twarz w stronę chłopaka.
-Dziękuję.- powiedziałaś, udając damę, po czym się roześmiałaś. Jungkook obdarował cię słodkim pocałunkiem i położył głowę na twoim ramieniu.
Twoi rodzice nawet nie skapnęli się, że u ciebie jest chłopak, przez co mogliście spokojnie spędzić resztę dnia. Jak zwykle włączyłaś radio na maksa, żeby nie słyszeć ewentualnych uwag rodziców. Parę razy zajrzała do ciebie mama, raz żeby zapytać się, czy nie chcesz nic ze sklepu, a drugi, żeby powiedzieć coś na temat radia. Pech chciał, że za drugim razem zobaczyła Jungkoka i wtedy Krzykacz prawie się dowiedział, ale wciągnęłaś mamę do pokoju i wszystko wytłumaczyłaś jej na spokojnie, a ona obiecała, że przynajmniej na razie nie powie nic twojemu ojczymowi. Zresztą Jungkook był dla niej taki uprzejmy, że nie mogła go nie polubić.
-Obiecujesz?- zapytałaś ostatni raz.
-Obiecuję, a teraz chodźcie na kolację.- powiedziała. Już chciałaś powiedzieć coś w stylu ,,Zjemy u mnie”, ale twoja mam ci przerwała.-Spokojnie, nie ma twojego ojczyma, musiał iść do pracy.- uspokoiła cię.
Razem z Jungkookiem spojrzeliście na siebie i przystaliście na propozycję twojej mamy.
Chłopak spędził jeszcze kolejną noc u ciebie, a potem musiał wracać do domu, ponieważ jego mama się martwiła.
W poniedziałek w szkole z przyjemnością patrzyłaś na zazdrosne spojrzenia innych dziewczyn, gdy razem z twoim chłopakiem szliście korytarzem za rękę. Były złe na ciebie i za wszelką cenę starały się odbić Jungkooka, ale on nie zwracał nawet na nie uwagi. 
Był zapatrzony tylko w ciebie.

THE END :)

Komentarze

  1. Bardzo fajnie piszesz, wnioskując po tym rozdziale. Nie zauważyłam żadnych powtórzeń, jedynie dwie małe literówki. Jak dla mnie to trochę końcówka nie pasuje, według mnie można by było trochę rozwinąć ten moment "bijatyki" i na tym zakończyć. Zabieram się za czytanie reszty ff i będę często zaglądać na Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) jestem bardzo wdzięczna za opinię, którą oczywiście wezmę do serca :3 też trochę nie jestem zadowolona z końcówki i jeżeli tylko będą miała wenę to może uda mi się to zmienić :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Noc naukowców :)